Maryja - nasza najskuteczniejsza ochrona!
...nie moja, lecz Twoja Wola niech się Stanie! [Łk 22,42]

Kardynał Stefan Wyszyński – Przesłania do Polaków

To, co jest niezmiernie ważne, to wstrzymanie fali demoralizacji społeczeństwa wiejskiego przez środki masowego przekazu. Niech nikt nie myśli, że jestem może przeciwnikiem awansu społecznego wsi, zwłaszcza gdy idzie o szeregi uczącej się gorliwie młodzieży, pochodzącej z rodzin rolniczych. Zjawisko to jest dobre i pożądane. Ale idzie o to aby było proporcjonalnie wymierzone, tak iżby wieś nie wymarła. Dlatego też wieś musi czuwać nad tym aby się nie dać zdemoralizować przez nietrzeźwość i przez kluby tak zwanej kultury, gdzie wszystko może być, oprócz kultury. Bronić się musi przed niszczycielstwem bezmyślnym, zwłaszcza przez ucieczkę z zagonu ojcowego.
(Warszawa, 28 grudnia 1975)

 

Pamiętajcie, nowa Polska nie może być Polską bez dzieci Bożych! Polską niepłodnych lub mordujących nowe życie matek! Polską pijaków! Polską ludzi niewiary, bez Miłości Bożej! Nie może być Ojczyzną ludzi bez wzajemnej czci jedni dla drugich, bez ducha ofiary i służby, bez umiejętności dzielenia się owocami pracy z tymi, którzy sami nie są w stanie zapracować na życie i utrzymanie.
(Kobyłka, 8 września 1970)

 

Zwolnienie się od życia wewnętrznego pod wpływem nadmiaru pracy odbija się na wartości naszej pracy, wtedy bowiem ujawnia się w niej brak cnót osobistych o który rozbić się może każde dzieło. Nie pomogą wówczas najbardziej pociągające idee: gdy zabraknie powiązania życia wewnętrznego z życiem czynnym, upadnie dzieło prowadzone, jak wiele innych upadło, o czym poucza historia zakonów.
(z książki „Duch pracy ludzkiej”)

 

Obok dziwnych zwyczajów ulicznych dostrzega się również zanik smaku i poczucia stosowności. Rozpanoszyła się „histeria mody”, nie licząca się z nakazami skromności, z poczuciem estetyki ani też z wymaganiami higieny i zdrowia. Zwyczaje plażowe przechodzą na ulicę, zaczyna panować ordynarna moda, która z naszych dziewcząt robi prawdziwe „monstra”, zacierając w nich właściwy Polkom wdzięk i smak.
(Jasna Góra, 17 sierpnia 1969)

 

Obyście nie poddali się wygodnictwu, egoizmowi i wrogości życia! Obyście nie naśladowali modnych lalek, których pełne są teatry, kabarety, kawiarnie, redakcje. Obyście nie naśladowali kobiet, wyśmiewających Matki, które urodziły Polsce i Kościołowi trzecie, czwarte, czy piąte Dziecko.
(Kobyłka, 8 września 1970)

 

(…) Modliłem się o to, chodząc po miedzy wśród waszych pól zbożowych. Dostrzegłem, jak z ziemi wyłażą ziemniaki. Przystanąłem – patrzę, jak przebijają się przez ziemię ku słońcu i myślę: czy ktoś z przechodzących tędy podziękował Bogu za rosnący ziemniak? Może nikt?… Więc ja Tobie, teraz, Najlepszy Ojcze, na miedzy pod Białyninem, dziękuję za ziemniaki, które już wyrastają, za kłosy puste na razie i dlatego tak wysoko trzymające głowy.
(Białynin, z rozważania podczas nabożeństwa majowego, 16 V 1968)

 

W Wielkim Poście podejmuje Kościół ciężką walkę o dusze ludzkie, o powrót Łaski Uświęcającej, o nowe życie z Bogiem. Kościół pragnie „wprowadzić nas do ziemi mlekiem i miodem opływającej” (Wj 13,5), pragnie, abyśmy zmartwychwstali, tak jak Chrystus Zmartwychwstał. Ale do zmartwychwstania ducha prowadzi jedna tylko droga: przez poznanie własnej niedoli, przez wyjście z krainy śmierci, z niewoli grzechu, przez Żal Doskonały, pokutę i zadośćuczynienie, przez Modlitwę i Świętą gorliwość w zdobywaniu cnót. (luty 1952)

 

Nienawiścią nie obronimy naszej Ojczyzny a musimy jej przecież bronić. Brońmy jej więc Miłością! Naprzód między sobą aby nie podnosić ręki przeciw nikomu w Ojczyźnie, w której ongiś bili nas najeźdźcy. Nie możemy ich naśladować. Nie możemy sami siebie poniewierać i bić. Polacy już dosyć byli bici przez obcych, niechże więc nauczą się czegoś z tych bolesnych doświadczeń. Trzeba spróbować innej drogi porozumienia – przez Miłość, która sprawi, że cały świat, patrząc na nas, będzie mówił: „Oto, jak oni się miłują”. Wtedy dopiero zapanuje upragniony Pokój, zgoda i wzajemne zaufanie.
(Niepokalanów, kwiecień 1969)

 

W poznaniu Woli Bożej znajdujemy pełny i całkowity spokój. Wola Boża jest zawsze powiązana z Miłością, Dobrocią i Miłosierdziem, z Mądrością i Wszechwiedzą Boga, Który Patrzy na początek i kres naszego życia. On Jeden Jest Nieomylny w układaniu planów.
(z rozważań o modlitwie „Ojcze Nasz”)

 

Bóg Jest Miłością! Jego Syn Pragnął Upowszechnić wśród ludzi to przekonanie, Pragnął Dodać nam otuchy i wiary, że wędrówka człowieka na ziemi nie jest wygnaniem i karą, lecz zadaniem, by przez Dzieła Miłości czynić sobie ziemię poddaną, bardziej ludzką i w pełni Bożą.
(orędzie na Boże Narodzenie 1980 roku)

Wyświetleń: 29